30 grudnia 2011 * * *
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Zapiski na szybko, czyli...
30 grudnia 2011 * * *
sobota, 1 października 2011
O -itis, czyli dlaczego o bolącym pęcherzu w Hiszpanii się nie mówi
My Polacy, choć szczycimy się wiedzą na temat chorób, do pięt Hiszpanom nie dorastamy jeśli chodzi o ich nazewnictwo. Walimy więc prosto z mostu i bez owijania: boli mnie pęcherz,mam problemy z krtanią, z migdałkami czy też z innymi częściami ciała i tak też pewnie byśmy przetlumaczyli to na hiszpański, czyli: me duele la vejiga, tengo problemas con la faringe, , etc. Uwierzcie, czy nie, kiedy Hiszpan usłyszy taką konstrukcję, nie bardzo zrozumie, o co wam chodzi.
I tu dotarliśmy do sedna sprawy: Hiszpanie, na tego typu dolegliwości i bez potrzeby udawania się do lekarza, znają ich nazwy łacińskie. I tak też, zamiast bólu w pęcherzu, podejrzewamy od razu, że mamy cistitis, jeśli zaniemówiliśmy, to pewnie faringitis, a problemy z żołądkiem przypisujemy wszechobecnemu gastritis. I choć może Hiszpanie dokładnie nie będą wiedzieć , co oznaczają pozostałe –itis (dobrze, teraz już na poważnie, tłumaczymy –itis zazwyczaj jako zapalenie,np. cistitis - zapalenie pęcherza) to z pewnością rozpoznają amigdalitis (zapalenie migdałków),conjungivitis,(zapalenie spojówek) sinusitis (zapalenie zatok), dermatitis (zapalenie skróry), rinitis (po naszemu katar) otitis (zapalenie ucha), etc.
wtorek, 30 marca 2010
Mówimy po angielsku w języku hiszpańskim, czyli…idziemy do pafu!
Angielszczyzna w języku hiszpańskim ma nieco inny wymiar niż w języku polskim, więc warto zapoznać się z podstawowymi zasadami używania zapozyczeń pochodzących z języka angielskiego w języku hiszpańskim. Na początku była to dla mnie zadziwiająca i czasem rozbrajająca zabawa lingwistyczna, choc z czasem podeszłam do calej sprawy nieco bardziej poważnie, czego owocem jest niniejszy artykuł.
Język hiszpański dzielnie broni się przed najazdem angielszczyzny.
Wszędobylskiemu ‘’OK’’ nie za bardzo udało się przecież zadomowić i pokonać hiszpańskie ‘’vale’’, nie wspominając już o ‘’sorry’’, ‘’wow’’, czy ‘’oops’’, które, w przeciwieństwe do języka polskiego, bardzo rzadko pojawiają się tu w języku potocznym. Nie bierzmy więc za pewnik, że nasi hiszpańscy amigos (szczególnie ci starsi) zrozumieją słowa angielskie, które w naszym języku są na porządku dziennym, np. ‘’hit’’, to po hiszpańsku ‘’éxito´´, ‘’hobby’’ to ‘’afición’, ‘’sandwich’’ to głownie ‘’bocadillo’’. ‘’grapefruit’’ to ‘’pomelo’’, a ‘’sport’’ to ‘’deporte’’.
Trend tłumacznia dosłownego z języka angielskiego na hiszpański1 należy już raczej do przeszłości, a pozostałością po nim jest na przykład ‘’perrito caliente’’ czyli dosłownie ‘’gorący piesek’’, a po polsku ‘’hot dog’’.
Jeśli chodzi o informatykę, czyli dziedzinę narażoną a priori na ogromny wpływ języka angielskiego, to zdania są często podzielone. Nie mniej jednak podstawowe wyrażenia i nazewnictwo zawyczaj mają swoje hiszpańskie odpowiedniki. I tak ‘’Komputer’’ został ochrzczony jako‘’ordenador’’, ’desktop’’ to ‘’escritorio.’’e-mail to ‘’correo electrónico’’, ‘, link to ‘’enlace’’, a kliknąć to ‘’pinchar’’, choć ostatnie trzy słowa czasem jednak przegtywają z ´´e-mail´´, ‘’link’’ i ‘’hacer click’’. Ogólnie rzecz biorąc osoby mniej zinformatyzowane zawsze będą używać hiszpańskich odpowiedników.
A jeśli nie ma wyjścia i trzeba zaakceptować angielskie słowo, to i tak na hiszpański sposób
Nie oszukujmy się jednak: Hiszpanie nie są aż tak kreatywni, żeby znaleźć odpowiedniki na każde angielskie słowo… choć jeśli już mamy do czynienia z zapożyczeniem z języka angielskiego to i tak należy je wymawiać i pisać na sposób hiszpański.
Dlatego też DVD to żadne ‘’diwidi’’, tylko ‘’Deubede’’, a CD to, boże broń, ‘’sidi’’, ale ‘’Sede’’. Idąc tym samym tokiem myślenia, znany zespół U2, to nie ‘’jutu’’, ale ‘’u dos’’, a UB40, to, rzecz jasna, ‘’ube cuarenta’’.
Mówiąc po hiszpańsku nie należy też przejmować się łamaniem sobie języka na angielskiej wymowie. Zasada jest prosta: wymawiamy wszystko tak, jak sie pisze, zgodnie z wymową hiszpańską. ‘’Jazz’’ to ‘’jas’’, sieć ‘’Starbucks’’ to ‘’starbuks’’ a ‘’subway’’ to ‘’subłej’’, itp.
Isnieją też słowa, które wyraźnie pochodzą z języka angielskiego, ale mają inną pisownię i wymowę, np. ‘’yonkie’’ to nic innego jak ‘’junkie’’ narkoman’’, wymawiany ‘’dżonkie’’. Inne przykłady to ‘’hamburgesa’’ czy ‘’fútbol´´
Ciekawostką jest też podejście Hiszpanów do dźwięków trudnych lub nieistniejących w ich języku. Dlatego też zbitka spółgłosek taka jak ‘’st’’ zamienia się w ‘’est’’. Nie zdziwmy się więc słysząc ‘’estarbuks’’ (Starbucks), znak drogowy ‘’stop’’ to po hiszpańsku ‘’estop’’, a w dubbingu imię ´´Stephen´´ to zawsze ‘’Estiwen’’ .
Wyjątkowym zaskoczeniem był dla mnie pierwszy kontakt ze słowem ‘’pub’’, który w wykonaniu hiszpańskim to ‘’paf’’, a nie rzadko słyszałam też wersję ekstremalną: ‘’puf’’! Wynika to z faktu, iż ‘’b’’ nie występuje w języku hiszpańskim w wersji dźwięcznej na końcu wyrazu.
Do you speak Spanenglish?, czyli naucz się angielskiego po hiszpańsku
Zjawisko nazywane ‘’Spanenglish’’ odnosi się głównie do imigrantów hiszpanojęzycznych w Stanach Zjednoczonych, którzy używając słów angielskich nadają im formę gramatyczną i wymowę typową dla języka hiszpańskiego.
Przykładem takich działań byłoby, na przykład, słowo ‘’chequear’’, które pochodzi z angielskiego ‘’check’’ (sprawdzać) podczas gdy prawidłowym, hiszpańskim odpowiednikiem byłoby ‘’probar, revisar lub examinar’’. I tak zamiast:
‘’Tengo que probar si llevo dinero encima’’
wersja w Spanenglish: Tengo que chequear si llevo dinero encima.
Tłumaczenie: Muszę sprawdzić, czy mam przy sobie pieniądze
Spanenglish w Hiszpanii to zupełny zawrót głowy!
Termin ten jest używany głównie do opisania wyrażenia lub słowa, które pochodzi z języka angielskiego, ale ma inne znaczenie lub, w niektórych przypadkach, nieco inne zastosowanie.
Oto parę przykładów (zaznaczam, że podane poniżej słowa to absolutny MUS dla każdego, kto chce rozumieć hiszpański potoczny)
Hacer footing
to po hiszpańsku ‘’go jogging’’ (bieganie). Większość Hiszpanów jest absolutnie przekonana, że słowo ‘’footing’’ jest słowem angielskim
Przykład: Hago footing todos los dias (Codziennie uprawiam jogging)
pantys (wymowa: pantis)
czyli ‘’rajstopy’’, a nie‘’majtki’’, czyli ‘’panties’’ po angielsku.
Przykład: ¿Te gustan mis pantys nuevos? (Podobają ci się moje rajstopy?)
zapping
Kolejna ciekawostka. ´´Zapping´´ to po angielsku ´´flicking through channels´´, a po naszemu ´´przeglądać kanały telewizyjne’’
Przykład: Estaba haciendo zapping. (Przeglądałam kanały telewizyjne)
crack
czyli słowo o wielu znaczeniach w języlu angielskim, ale w potocznym uzyciu odnosi się zazwyczaj do narkotyków. W języku hiszpańskim jest to słowo bardzo często używane do określenia kogoś o super zdolnościach.
Przykład: Eres un crack, tío (wolne tłumaczenie: Czlowieku, jesteś genialny)
W tym znaczeniu można też użyć słowa ‘’máquina’’: ¡Qué máquina eres, tío!
flipar
Teoretycznie pochodzi od angielskiego słowa ‘’flip’’, ale niewiele ma z nim wspólnego i znaczy w języku hiszpańskim tyle, co ‘’mieć bzika na punkcie czegoś’’ lub ‘’być zaskoczonym’’
Przykład: A Juan le flipan los coches (Juan ma bzika na punkcie samochodów
friki lub: friqui
Akurat w tym wypadku mniej więcej pokrywa się ze znaczeniem słowem ‘’freak’’ czyli dziwak, ale w języku angielskim ma trochę inny odcień.
Przykład: Es un poco friqui (Jest trochę dziwny)
Synonim: bicho raro
spot (wymowa: espot)
´´Spot´´ to ´´reklama, spot reklamowy´´. Pamiętajmy, że w języku angielskim ‘’spot’’ używany jest tylko w żargonie reklamowym, rzadko który native wie, co oznacza ‘’spot’’w tym kontekcie i będzie je kojarzył z ‘’miejscem’’. W języku angielskim używajmy więc słowa ‘’advertisement’’
Przykład: El spot ganó el premio (Ta reklama zdobyła pierwszą nagrodę)
Mamy więc dylemat… wymawiać poprawnie czy nie…
Tak więc dylemat, czy wymawiać poprawnie po angielsku w języku hiszpańskim, czy nie, zostawiam wam do rozważenia. Przyznam, że niektóre słowa nie przechodzą mi przez gardło, takie jak np. paf na pub czy Esturbuks na Starbucks, ale…trzeba wziąć pod uwagę dwie rzeczy: po pierwsze, niektórzy mogą nas nie zrozumieć, jeśli będziemy się upierać przy poprawnej wymowie, po drugie, posłużę się cytatem z Wordreference forum, który pozostawię bez komentarza:
En general, en España está muy mal visto pronunciar un nombre o palabra inglesa con un acento inglés impecable. La gente te mira como si fueras un bicho raro y un pedante. Aquí el nivel de inglés medio de la población es bajísimo2.
* UWAGA: tekst ten jest opisem wpływów języka angielskiego na hiszpański używany w HISZPANII. Język hiszpański używany w Ameryce Południowej to temat na oddzielny artykuł w zapiskach.
1. Trend obecny głownie w czasach rządów Franko, kiedy tłumaczyło się wszystko dosłownie, lub szukano na siłę nowych słów w języku hiszpańskim.
2.Wolne tłumaczenie:
Ogólnie rzecz biorąc w Hiszpanii jest bardzo źle widziane, jeśli się wymawia nazwę lub słowo po angielsku z nienagannym angielskim akcentem. Ludzie patrzą wtedy na ciebie jak na dziwaka i zarozumialca. Poziom języka angielskiego w Hiszpanii jest bardzo niski.
http://forum.wordreference.com/showthread.php?t=1602810
piątek, 18 grudnia 2009
O hiszpańskim madryckim, czyli jak zajarzyć łamanie sobie tyłka
Te zapiski będą nieco inne, aczkolwiek, jak zawsze, związane z kulturą hiszpańską. Tym razem jednak zahaczę o język kolowialny, i to bardzo specyficzny, gdyż prosto z Madrytu...
Plaza Mayor, jedno z moich ukochanych miejsc w Madrycie
Do napisania tych zapisków zainspirował mnie mail od jednej z moich koleżanek z pracy. Urodziła się w Madrycie i czuje się bardzo Madrileña, co nie przeszkadza jej pośmiać się trochę ze swoich ziomków. Przyznam szczerze, że nie do końca byłam świadoma istnienia aż tylu kolowializmów istniejących prawie wyłącznie w Madrycie i okolicach. Myślę, że ten artykulik przyda się przede wszystkim osobom planującym dłuższy pobyt w stolicy Hiszpanii, jak i też napalonym filologom i miłośnikom języka hiszpańskiego. A ci, którzy już mieszkają w Madrycie, z pewnością się uśmieją, być może też dochodząc do wniosku, tak jak ja, że używają na co dzień niektórych z tych słówek lub wyrażeń (albo często je słyszą) nie zdając sobie do końca sprawy z ich madryckiego pochodzenia.
Zacznę od wyjaśnienia pewnych podstawowych rzeczy. Dlaczego warto uczyć się języka kolowialnego (po hiszp. lenguaje de la calle, czyli język ulicy) Ktoś mógłby przecież zarzucić, że jako nie-native i tak sie nie odważy używać takiego języka. Zgadzam się całkowicie z tą opinią, ponieważ nieumiejętne posługiwanie się językiem ulicy lub jego przekręcanie może się dla nas skończyć potężną porażką- wszyscy będą się śmiać, i choć zapewnie zupełnie niezłośliwie, nam zrobi się nieprzyjemnie. Ogólnie rzecz biorąc radziłabym uważać i nie przesadzać z tego typu słownictwem. Wyobraźmy bowiem sobie cudzoziemca rzucającego takimi zdaniami jak: Nie, stary, nie jarzę. Nie mniej jednak będziemy potrzebować takich kolowialnych wyrażeń do ZAJARZENIA, czyli zrozumienia tego, co się wokół nas dzieje, gdyż los Madrileños często nie używają języka z podręczników do języka hiszpańskiego...
Trochę o Madrycie i jego lingwistyce. Korzenie nazwy ‘’Madid’’ prawdopodobnie sięgają II p.n.e., kiedy pojawiło się pierwsze słowo nawiązujące do obecnych terenów stolicy: ´´Matrice´´ (matka wód). Nazwano je tak z powodu licznych strumieni i rzeczek, które przez nie przepływały. Za czasów panowania Arabów, zmieniono nazwę na Mairit, od arabskiego Mayra - matka, it-miejsce. Stąd już było tylko parę kroków do współczesnego Madrid.
W tym miejscu musimy się trochę zatrzymać nad wymową słowa Madrid. Litera ‘d’ w języku hiszpańskim, szczególnie na końcu wyrazu, jest albo całkowicie niema, albo przechodzi w ‘t’, lub też wymawiamy ją jako hiszpańskie ‘’z’’ (czyli angielskie ‘’th’’). Dlatego też można usłyszeć wymowę Madrid jako: Madri, Madrit oraz Madriz. Ostatnia jest zazwyczaj wymową akceptowaną przez los Madrileños, a przez innych Hiszpanów traktowana jako oznaka madryckiego snobizmu. Tak oto jedna spółgłoska lub jej brak może nam na wstępie powiedzieć parę rzeczy na temat wypowiadającego się, a przynajmniej jest to możliwe według niektórych Hiszpanów. Co ciekawe, wymowa prawidłowa, zgodnie z zaleceniami Rady Języka Hiszpańskiego, to wymowa, której raczej nie usłyszycie, czyli Madrid z literką d na końcu.
Ciekawostką jest też fakt, że litera ´´d´´ ma ogólną tendencję do zanikania, nawet w środku wyrazu. Dlatego też usyszymy lub przeczytamy: cansao, zamiast cansado (zmęczony), czy reventao (wykończony, padnięty) zamiast reventado
Przechodzimy więc do praktyki.
Pod spodem znajdziecie co ciekawsze wyrażenia z maila, którego dostałam od owej z krwi i kości Madrileña koleżanki. Aby nie zepsuć zabawy tym, którzy znają już język, postanowiłam umieścić wyjaśnienia pod spodem tekstu, zgodnie z kolejnością pojawiania się wyrażeń. Jako, że jest to tekst momentami dość nieprzetłumaczalny, często ograniczałam się tylko do opisowego tłumaczenia.
Przeczytajcie uważnie i niech nikt wam nie powie w Madrycie, że nie jarzycie!
Anex 1:Wiele z tych wyrażeń można usłyszeć w całej Hiszpanii, nie tylko w Madrycie. Tym bardziej naprawdę warto się im przyjrzeć!
Orgullo de ser de Madrid
El Madrileño no te llama por teléfono: te da tokes
El Madrileño no se enamora: se enchocha
El Madrileño no te saluda: te dice Que paixa!
El Madrileño no bebe mucho: se pone más pedo que Alfredo
El Madrileño no es que no lo entienda: no lo pilla
El Madrileño no acaricia: soba
El Madrileño no se baña: se pega una ducha
El Madrileño no trabaja: curra
El Madrileño no se impresiona: se flipa
El Madrileño no tiene ganas de hacer pis: se mea
El Madrileño no se dispersa del lugar: se pira
El Madrileño no se duerme: se queda sobao
El Madrileño no se ríe: se parte el culo
El Madrileño no es un presuntuoso: es un fantasma.
El Madrileño no es buen tipo: es buena gente
El Madrileño no hace algo mal: la caga
El Madrileño no liga: intenta comerse algo
El Madrileño no toma café: se echa un cortado
El Madrileño no esta cansado: esta reventao
El Madrileño no ve a una chica fea: ve a un callo
El Madrileño no da besos: te morrea
Ogólne uwagi: Celowo zostawiłam w wyjaśnieniach nieprzetłumaczone ‘’El Madrileño’’(mieszkaniec Madrytu), jako, że w języku polskim nie znalazłam żadnego godnego odpowiednika, ktróry by równie dobrze brzmiał. I choć mamy Warszawiaka, Wrocławianina itp, nie odważyłam się na Madrytczyka J
Duma z bycia mieszkańcem Madrytu
- El Madrileño nie dzwoni do ciebie, tylko daje ci sygnal
tzw. strzalka,bidul, bach i tysiące pewnie innych kolokwializmów w języku polskim. Tokes oczywiście powinno się pisać toques, kolejne uproszczenie często spotykane w języku smsów lub maili: qu zamienia się w k
- El Madrileño się nie zakochuje, tylko sie w kimś buja
enchochar - bujać się w kimś
- El Madrileño nie wita się z tobą, tylko mówi ci na powitanie: Que paixa (czyt. pajsza)
to oczywiście odpowiednik bardzo młodzieżowy Que pasa (Co tam/Co slychac?)
- El Madrileño nie upija się tylko, i uwaga natrafiliśmy na pewną nieprzetumaczalność, ponerse pedo to, za przeproszeniem, uwalić się/upić. Dodanie Alfredo sprawia, że pedo rymuje się z Alfredo. Czyli, reasumując, pozwolę sobie teraz na pewne frywolne tłumaczenie: El Madrileño nie upija się tylko, uwala się jak lala
- El Madrileño nie to, że nie rozumie, on nie jarzy
pillar – oprócz swoich normalnych znaczeń, używany czasownik ten używany jest często jako właśnie czaić, jarzyć, kumać
- El Madrileño nie głaszcze, tylko, smyrga
- El Madrileño nie wykąpie się, tylko walnie sobie prysznic
- El Madrileño nie pracuje tylko idzie do roboty
CURRAR&CURRO: robota( to bardzo poularne słowo!)
- El Madrileño nie zachwyca się czymś tylko go coś rozwala
fliparse – używa się, kiedy ktoś jest czymś pozytywnie lub negatywnie zaskoczony. Bardzo często używane wrażenie, ktróre posiada wiele ciekawych dodatkowych odcieni.
- El Madrileño nie chce się siku, tylko zaraz się zsika
- El Madrileño nie wychodzi z jakiegoś miejsca tylko zrywa się
- El Madrileño nie zasypia tylko wali w kimono
- El Madrileño nie śmieje się tylko się zlewa
dosłownie ‘’łamie sobie tyłek’’
- El Madrileño nie jest zarozumiały tylko jest ‘’duchem’’
un fantasma,czyli dosł. ‘’duch’’, ma znaczenie pejoratywne i oznacza właśnie kogoś, kto jest zarozumiały, kto się popisuje
- El Madrileño nie jest fajnym gościem, tylko są z niego porządni ludzie
‘’buena gente’’ dosłownie: dobrzy ludzie
- El Madrileño nie robi czegoś źle, tylko to rozpierdala
dosł. sra
- El Madrileño nie podrywa, tylko wyrywa laski
dosłownie ‘’próbuje coś sobie zjeść’’
- El Madrileño nie pije kawy, tylko wrzuca sobie ‘’cortado’’
cortado to kawa z małą ilością mleka
- El Madrileño nie jest zmęczony, tylko padnięty (bardzo popularne)
Oczywiście prawidłowa pisownia to reventado
- El Madrileño nie widzi brzydkiej dziewczyny, tylko paszkwila
‘’callo’’ dosł. callo znaczy odcisk
- El Madrileño nie całuje się z kimś, tylko się ślini
A teraz dla super wtajemniczonych, już bez moich tłumaczeń, dalsza część maila, tym razem o typowym el Madrileño. Jak zauważycie, pojawia się w tekscie MadriZ, co oczywiście nawiązuje do kwestii wymowy, którą wyjaśniłam we wstępie.
Jeśli ktoś będzie mieć ochotę to przetłumaczyć na język polski, proszę mi przesłać, opublikuję w Zapiskach - jest to nie lada wyzwanie!
Folleto de urgencia para conocer al aborigen madrileño:
1. Madrileño: dícese de aquél que nace, vive o tapea (que eso sí es vivir)en la Región de MadriZ, sin discriminación de raza, sexo, religión o signdel RH.
2. Uno es de MadriZ sea de donde sea dentro de la Comunidad de MadriZ. Ya,
ya sabemos que si eres de Hospitalet no eres de Barcelona. Pero aquí eres
de MadriZ tanto si naces en Guadalix de la Sierra como si vives enMóstoles. Eres de MadriZ y punto.
3. Debido al anterior punto 2, la expresión 'ir al pueblo' no es una frase despreciativa tintada de centralismo. El significado es 'irse de acaciones o pasar un fin de semana en el lugar de procedencia de la familia'. Aunque tú sigas siendo de MadriZ, tus padres y hermanos pueden
ser de cualquier otro sitio. Los pobres.
4. Es AB-SO-LU-TA-MEN-TE falso que MadriZ no tenga playa. Si no, visitad Torrevieja o Benidorm cualquier verano o puente.
5. La expresión 'está ahí al lado' se traduce por 'está a 20 minutos en coche o 45 andando'. Pero bueno, ¿tú sabes lo grande que es MadriZ. ¿No te digo que la playa la tenemos en Torrevieja!
6. Cuando vamos de visita a vuestras encantadoras ciudades provincianas y os preguntamos si el chorizo que estamos comiendo es de matanza y en realidad es Campofrío, no hagáis chistes sobre el asunto. Ya nos gustaría veros a vosotros en el metro!!!!
7. Se pongan como se pongan los bilbaínos, el metro de MadriZ es el más bonito de España. Y esas caracolas que tienen en Bilbao de diseño en las entradas del metro son como 'esa caseta del perro con flores donde guardan cuadros': una horterada.(Los vagones pintados por los grafitteros son arte urbano de vanguardia, no te amuela...)
8. En MadriZ Ruiz Gallardón es el Bueno. Álvarez del Manzano es el Malo.
Y Feo no hay porque en MadriZ somos todos muy guapos.
9. No critiques a los madrileños acusándolos de que se van todos los fines de semana de la ciudad porque no la aguantan. No, los que se van los fines de semana son los que NO SON DE MADRIZ y vuelven a su casa. Los madrileños salimos en puentes; los dos días del fin de semana no nos dan para alcanzar los confines de MadriZ y volver.
10.- Un madrileño de verdad se come las preposiciones al decir los nombres
de los lugares de la Capital. No 'quedé en la Plaza de Castilla', sino 'quedé en PlazaCastilla'. No 'voy al Puente de Segovia', sino 'voy al PuenteSegovia'.
11.- Nota mínima de camuflaje: practica el leísmo y el laísmo. Es difícil,
pero es la única manera de parecer de MadriZ o de cerca de MadriZ. 'No le hay', 'ya se LE di', 'LA dije que viniera', 'LA compré unas flores' son expresiones con las que nadie te mirará raro en MadriZ.
12.- Al madrileño le gusta conducir. No es que todos tengan coche, ni carné, ni mucho menos un Audi, pero al madrileño le gusta conducir y lo hace que te cagas. El asistente sonoro de aparcamiento que se incluye en coches de gama alta fue inventado por un madrileño, porque aquí, en MadriZ aparcamos de oído. También conducimos al rebufo del de delante para reducir el consumo de combustible, en plan ecologista.
13.- Si quieres probar 'peJcao freJco, freJco' vente a MadriZ. En la capital se vende el pescado más fresco de toda España y os jodéis porque es así.(Y el mas caro, pero no nos importa porque no somos catalanes).
14.- Ni Picos, ni los Pirineos, ni leches: Si tienes tiempo para hacer una
excursión, te vas a la sierra. ¿Cómo que a qué sierra?¿Pero tú eres tonto
o qué? A la sierra.
15.- Los de MadriZ son la gente más internacional que existe. Estés donde
estés, por ejemplo en Tokio, si te encuentras con uno de MadriZ y le
preguntas '¿de dónde eres?', invariablemente responderá: '¡De aquí, de Madriz!
Wybaczcie, ja tylko tlumacze, czyli o szczytach hiszpanskiej wulgarnosci
Przyznajmy sie.
Jestesmy dumni z faktu, iz wykazujemy sie niezwykla kreatywnoscia na polu przeklenstw. Nie da sie porownac naszej wyobrazni z nudnymi, na przyklad, Niemcami, ktorzy nie dosc, ze wieloma przeklenstwami popisac sie nie moga, to jeszcze kopiuja z angielskiego. I tak, zuzyte juz i pozmieniane na wszelkie sposoby ´´fuck´´ stracilo na swojej mocy i coraz latwiej przechodzi przez gardlo. Nikogo wiec nie porazi nawet najbardziej zakrecona odmiana fuck, np. abgefuckt, czy tez inne tego rodzaju hybrydy.
I ja bylam dumna z naszej kreatywnosci, gardzac w duchu ubogim slownictwem Anglikow czy Niemcow az do dnia, w ktorym zaczelam sie uczyc hiszpanskiego…
Pierwsza zasadnicza roznica pomiedzy naszym jezykiem, a hiszpanskim to taka, iz w Hiszpanii klnie sie za ogolnym przyzwoleniem otoczenia. Mozna uslyszec bardzo soczyste przeklenstwa w telewizji o przyzwoitej porze popoludniowej, jak tez i w pracy, obok szefa przy przyzwoitej popoludniowej kawce.
Jest w czym wybierac!!! Nawet ´´lekkie´´ przeklenstwa, takie jak me cago en la leche (sram na mleko) dla nas brzmia nieco odwaznie (i, trzeba przyznac, hm, dziwnie). Z tego niewinnego powiedzonka, latwo zabrnac na same szczyty wulgarnosci… me cago en Díos (wybaczcie,ja tylko tlumacze, ´´sram na Boga´´) co, jak mi niegdys wytlumaczono, jest jednym z najgorszych przeklenstw na jakie mozna sobie pozwolic.
Dla odmiany, mamy w hiszpanskim inne przeklenstwa, ktore dla nas nie beda brzmiec zle. Niewinna hostia, atrybut kosciola w jezyku polskim, zamienia sie w hiszpanskim w bardzo mocny przerywnik, porownywalny tylko z ´´kurwa´´.
Jest tez mnostwo pulapek w przeklinaniu po hiszpanskim. Joder uzywany jako przerywnik razic nie bedzie (cos jak troszke mocniej niz ´´cholera´´) ale juz jako czasownik zmieni sie w niebezpieczna bron (´´pierdolic´´, za przeproszeniem)
Kolejna ciekawostka, ktora moze przyczynic sie do wpadki... Tak, jak my zwierzatkami nazywamy naszych ukochanych, tak Hiszpanie czesto majac na mysli ´´gosc, facet´´ mowia pollo lub tez pavo (dosl. ´´kurczak´´ i ´´indyk´´). Na ten przyklad: ¿Qué hace este pollo/pavo aquí? (Co robi tu ten gosc?). Moj szef ze szczegolnym upodobaniem uzywa slowa pollo co wydaje mi sie sympatyczne (w rzeczywistosci jest troche obrazliwe). Jako, ze sobie zartujemy, kiedy czas na to pozwala, ja tez ktoregos dnia zapragnelam uzyc slowa pollo chcac wykazac moj niezwykly poziom znajomosci kolokwializmow w jezyku hiszpanskim. Problem w tym, ze chcialam uzyc rodzaju zenskiego (gosciowa). I tak, mozna powiedziec: pavo(gosc) i pava (gosciowa). Idac za tym schematem, dlaczego wiec nie powiedziec polla? (pollo-gosc, polla-gosciowa?). W ostatniej chwili ugryzlam sie w jezyk, bo sobie przypomnialam…ze polla po hiszpansku, nie mniej i nie wiecej znaczy…kutas…
Podobnie niewinne zorro, slowko, ktore taka kariere zrobilo na swiecie (dosl.lis) –niech wam nie przychodzi do glowy nazywac tak kobiete, ktora by sie w zorro bawila (np. Catherine Zeta-Jones w Zorro2). Zorra znaczy bowiem zdzira/suka…
Inne przeklenstwa juz nas raczej nie zadziwia, moze tylko obfitosc kombinacji, jakie mozna wyczarowac za pomoca tylko jednego slowa. Warto przy tym wymienic wszechobenca mierda (gowno) lub cojones (jaja), nie zapominajac oczywiscie o follar (pieprzyc kogos), de puta madre (zajebisty, dosl. z kurwy matki), putada (nawet nie wiem czy mamy odpowiednik) i duzo, duzo innych ciekawostek przyrodniczych tego typu...
Prawie wiec stracilam zludzenia co do naszej slynnej kreatywnosci na polu wulgarnosci, po ponad rocznym pobycie sluchajac takich wiazek, ze uszy rzeczywiscie i nie w przenosci mi wiedly… Poczulam sie wiec nieco lepiej jakis tydzien temu, na stacji Chamartín, kiedy z oddali dobiegl mnie glos meski: Kurwa, ty skurwysynu, a juz mialem cie zajebac!
O! I Hiszpan by sie nie powstydzil!
środa, 18 listopada 2009
Dla ciekawych języka, część druga, czyli na jakich błędach się potykamy
piątek, 13 listopada 2009
Jak wypełnić zdanie i brzmieć niczym native, czyli pues eso, hija mía
No i wyobraź sobie, że ten gość nie korzysta z internetu! No normalnie ja tam nie wiem jak on może zyć bez, no, tego....czatowania.
Wyobraż sobie, że ten gość nie korzysta z internetu. Nie wiem jak on może żyć bez czatowania.
Komunikat w obu zdaniach jest ten sam. A jednak trudno sobie wyobrazić, że pierwsze zdanie mogłoby się pojawić w poważnej gazecie czy w eseju, chyba, że w ramach żartu. Zdanie drugie może istnieć bez słow ‘’ no i’’, ‘’tego’’, ‘’no normalnie’’, ale kto z nas nie używa przynajmniej niektórych z nich w rozmowach ze znajomymi? Pomimo, że nie zmieniają znaczenia tego, czego chcemy przekazać, nadaja wypowiedzi charakter potoczny i dodają jej naturalnego brzmienia oraz dają czas na zastanowienie się, co dalej powiemy.
Takie słowa-wypełniacze (po angielsku filler, po hiszpańsku muletilla1) spełniają więc dwie podstawowe role:
Sprawiają, że nasza wypowiedź brzmi swobodnie i potocznie
oraz nadają jej płynności; dzięki nim, nie musimy robić zbyt dużych przerw na przemyślenie tego, co powiemy dalej.
W nauce języków obcych, docenimy szczególnie tą drugą funkcję: czyli dodatkowy czas na poszukanie odpowiednich słów lub konstrukcji gramatycznych. Poza tym, jeśli dobrze je znamy, to pomoże nam też w zrozumieniu komunikatu naszego rozmówcy, gdyż nie będziemy tracić czasu na ich interpretowanie.
Warto przy tym pamiętać, że przy tłumaczeniu takich ‘’wypełniaczy’’ trzeba zawsze brać pod uwagę kontekst oraz ton wypowiedzi.
Czas na trochę praktyki. Jakie są najbardziej popularne ‘’muletillas’’ i w jakich sytuacjach mozemy ich użyć?
Zaczniemy od najbardziej przydatnych, które możemy bezpiecznie i od zaraz włączyć do naszego słownika.
Uwaga: Podane poniżej tłumaczenia są przybliżone i nie obejmują wszystkich kontekstów. Wybrałam tylko te ‘’muletillas’’, które uważam za najważniejsze.
Jeśli chcecie otrzymać te zapiski w dokumencie Word, razem z ćwiczeniami i tabelką zawierającą podane tu ‘’muletillas’’, napiszcie do mnie maila.
vale
Odpowiednik ‘’OK’’. Ciekawostką jest fakt, że Hiszpanie jako nieliczni Europejczycy oparli się masowemu używaniu słowa ‘’OK’’. Można je oczywiście usłyszeć, ale nie z taką częstotliwością jak w innych krajach. Niektóre osoby zdecydowanie nadużywają ‘’vale’’ również jako przerywnik w rozmowie typu ‘’no nie’’
Cuando acabes de leer el libro me lo pasas ¿vale?
Kiedy skończysz czytać książkę, pożyczysz mi ją, ok?
Pues coge su curriculum y lo trae aquí, vale, y dice que quiere el puesto…
No więc bierze swoje CV i przynosi je do nas, no nie, i mówi, że chce to stanowisko…
venga
Odpowiednik naszego OK/ Niech będzie/‘’No, dawaj’’ lub ‘’No dobra/ No to’’; także przy kończeniu rozmowy telefonicznej
¿Pedimos una pizza?
Venga, vale
Zamawiamy pizzę?
OK (niech będzie)
Venga, hasta luego
No to do zobaczenia
a ver
No dobra / OK/ OK, zobaczmy/ co my tu mamy...
Słowo często używane do rozpoczęcia jakiejś czynności.
A ver si la gente se anima
Zobaczymy czy ktoś się odważy
Mmm, a ver...
Hm, co my tu mamy...
pues/ entonces/ así que…
no i właśnie/ No i tak to jest
no taaak...
Czasem pues entonces używa się w jednym zdaniu obok siebie
Pues entonces llama al teléfono de atención al cliente
No to zadzwoń do obsługi klienta
No me gusta. Pues no lo comas
Nie smakuje mi. No to nie jedz
Así que…está en la India…
A więc… jest w Indiach...
pues eso
No więc / tak więc/ a więc/no to
ya (pero)
No tak/ no wiem
Ya pero la cuestión es que el curso lo tengo que pagar antes de estar allí
No tak, ale problem w tym, że muszę zapłacić za kurs przed jego rozpoczęciem
bueno
pero bueno
No dobra/ Dobrze/No ładnie/No ale cóż
No dobra (też przy kończeniu rozmowy telefonicznej)
Bueno, otra vez será
No dobra, to może innym razem
¡Bueno! Esto era lo que faltaba
No ładnie, tylko tego nam brakowało
Pero bueno que le vamos a hacer
No ale cóż możemy zrobić
no
Oprócz swojego podstawowego znaczenia ‘’nie’’, używany na końcu wypowiedzi jako ‘’no nie?’’ prawda?’’ (po ang. question tag)
Está mejor, ¿no?
Już lepiej się czuje, nie?
oye
Słuchaj…ej!
Ciekawostka: Często można usłyszeć na końcu ‘’s’’, tak jakby było to ‘’oyes’’
Oye guapo, ¿ tú quién te has creído?
Słuchaj no, kim ty myślisz, że jesteś?
vamos
Oprócz swojego podstawowego znaczenia ‘’Chodźmy’’ jest to klasyczny przykład ‘’wypełniacza’’, który znaczy tyle, co ‘’no nie wiem’’, ‘’ten, no’’, ‘’tego’’
Vamos, que yo esperaba otra cosa
No nie wiem, ja się spodziewałam czegoś innego
(ya) sabes
no wiesz
Es un poco complicado, ¿sabes?
Wiesz, to trochę skomplikowane
Ya sabes que la gente habla
No wiesz jak ludzie gadają
como
ak, coś jakby, coś jak, taka/taki/takie, coś w stylu
Un sabor…como…a almendras
Ma smak…coś w stylu...migdałów
Ø Do trochę dłuższych wyrażeń, nazywanych czasem żartobliwie ‘’muletones’’ możemy też zaliczyć
(pero) vamos a ver
Spojrzmy/ Zobaczmy/OK
Używane też w wyrażeniu swojej złości, frustracji, wystarczy tylko dodać na początku ‘’pero’’
Vamos a ver, te lo voy a volver a explicar.
OK, wytłumaczę ci to raz jeszcze
Pero vamos a ver,¿Quién coño te ha dejado entrar en mi piso?
Ale zaraz, moment, kto cię do cholery wpuścił do mojego mieszkania?
uwaga: slowo coño brzmi znacznie wulgarniej niz nasza ´´cholera´´
Lo que pasa…/ Es que…/ La cuestión es
Chodzi o to, że/Tylko, że/ Przecież/Problem w tym...
Es que też: No normalnie
Ya, pero lo que pasa es que necesito este trabajo.
No tak, ale chodzi o to, że ja potrzebuję tej pracy
Es que...es que no puedo más con él
No normalnie nie mogę już z nim wytrzymać
La verdad es que…
Prawdę mówiąc/ tak w ogóle…
Pues la verdad es que no me interesa mucho
No więc prawdę mówiąc nie bardzo mnie to interesuje
...y tal
...i w ogóle
Ya era hora y tal...
Już była najwyższa pora i w ogóle...
pues nada
no nic (to)
Pues nada, me voy al ayuntamiento y que me solucione los problemas el alcalde
Nic to, pójdę do urzędu miasta i niech burmistrz rozwiąże moje problemy
en fin
total
w każdym razie, tak czy siak, no cóż
No końcu zdania en fin : no cóż
Consulta...bastante tonta pero en fin...
Porada dość głupia, no ale cóż...
o sea / es decir
czyli, innymi słowy, a raczej
O sea que nunca te enteraste de quién era
Czyli nigdy się nie dowiedziałeś czyje to było
Ø Równie popularne, choć już wymagające większego zaawansowania językowego:
Wyrażenia typu ‘’ i tak dalej/ i w ogóle/bla bla’’:
y tal y cual
que si tal y que si cual
y no sé que (y no sé cuanto)
y que patatín y que patatán
Este sábado fuimos a la playa y tal y cual
W tą sobotę poszliśmy na plażę i w ogóle
Ø Oraz grupa wymagająca pewnej ostrożności, gdyż są to wyrażenia bardzo kolokwialne
Czasem można przetumaczyć jako ‘’gościu’’, ‘’człowieku’’:
hombre
tío / tía
macho
hija
Venga, hombre, no me líes
Joder, macho, estoy hecho polvo
Yo que sé, hija
Do pełnego zrozumienia wszystkich odcieni znaczeń, najlepiej pobyć trochę w hiszpańsko-języcznym towarzystwie lub oglądać hiszpańską telewizję. Nie należy też przesadzać z ich używaniem, wiele osób uważa, że w ten sposób zaśmieca się język (nazywając to zjawisko tic nervioso del lenguaje)
Wyjaśnienia
- Definicja pojęcia MULETILLA wg słownika hiszpańskiego Gran Diccionario de la Lengua Española
Palabra o expresión innecesaria que se usa con frecuencia, por hábito, al hablar
= coletilla, estribillo
kliknij tu: PRZYKŁADY I ĆWICZENIA
wtorek, 13 października 2009
Dla ciekawych jezyka hiszpanskiego…czesc pierwsza, czyli dlaczego cena moze byc smaczna
Hiszpanski, wbrew powrzechnej opinii, nie jest jezykiem latwym do opanowania. Mowie tu oczywiscie o stopniu zaawansowanym. Mysle, ze wszyscy, ktorzy ucza sie jezyka hiszpanskiego przyznaja mi racje, ze zaczac mowic jest stosunkowo latwo, natomiast NIE popelniac bledow to juz zupelnie inna kwestia.
Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, iz Hiszpanie mowia szybko i niewyraznie – im dalej na prowincje, tym gorzej, bo zaczynaja sie tez pojawiac regionalne wyrazenia i slowka. Po rocznym pobycie w malym Tomelloso, w Madrycie odetchnelam z ulga. Co za luksus… Los Madrileños mowia ladnie, wyraznie, gramatycznie i nie przesadzaja z kolokwializmami.
Jezyk hiszpanski jest troche jak sami Hiszpanie…Pelny emocji i niekoniecznie powiazany ze zdrowym rozsadkiem i regulami (takim jezykiem, bylby, w mojej opinii, jezyk niemiecki). Niektore konstrukcje gramatyczne trzeba bardziej wyczuc niz wykuc. Ja, osobiscie, do tej pory walcze z roznica miedzy era/estaba/fue/estuvo* czy tez quería/quiso* badz podía/pudo*.
Jest tez wiele ciekawostek, ktorych z ksiazek sie nie dowiecie (na przyklad, ze sny opowiada sie tylko i wylacznie w czasie past continuous/pasado continuo). Inna tajemnica, ktora nalezy oswajac powoli, ale konsekwentnie jest slynny subjuntivo – zwiazany mocno z emocjami (uzywany, na przyklad, po Mam nadzieje, ze… Ciesze sie, ze… itp). Oraz rzecz dla nas, Polakow, zawsze trudna – los artículos – nieistniejace w naszym jezyku przedrostki (el, la, las, itp).
Na zakonczenie, ciekawostki. Istnieje mnostwo slow w hiszpanskim, ktore brzmia prawie identycznie (lub identycznie)jak w naszym jezyku, ale oznaczaja inne rzeczy. Tak wiec:
lustro – to po hiszpansku ´´piec lat´´
cena – kolacja
ser – byc
pan – chleb
pies - stopy
pipa - pestka
tromba – ulewa
joroba (czytac:choroba) – garb/badz tez jako przerywnik: kurde
W ten oto sposob macie juz cala garsc hiszpanskim slowek za jednym zamachem.
Bardzo polecam ten piekny jezyk nie tylko z powodow estetycznych, ale i praktycznych. Nie liczcie za bardzo na porozumiewanie sie w Hiszpanii w jezyku angielskim. Odwiedzajac mnie, pamietajcie o zabraniu co najmniej rozmowek polsko-hiszpanskich. Mysle zreszta,ze naprawde warto nauczyc sie choc podstaw – zobaczycie, jak wdziecznym narodem sa Hiszpanie i jak zachwycac sie beda nad najbardziej nawet koslawym ´´Hola, ¿cómo estás?´´.
I… nie zdziwcie sie, jesli ktos z rodziny Abrahama odpowie wam rownie koslawym polskim: Rumianek!
...ale to juz nieco inna bajka... opowiedziana w moich zapiskach na temat jedzenia.
Wyjasnienia:
*
era/estaba/fue/estuvo – ´´byc´´ w czasach przeszlym. W hiszpanskim istnieja dwa rodzaje ´´byc´´
quería/quiso – chciec w czasie przeszlym (chcialem), podía/pudo (moglem). Trudnosc polega na tym, ze w jezyku hiszpanskim te czasowniki maja odzielne formy w czasie past simple i w czasie past continuous.
wtorek, 18 sierpnia 2009
zapisowisko
Do nauki, powtórki lub rozrywki, kliknij na link:
Zapiskowisko 1 Rollo
Zapiskowisko 2 Czujemy się źle
Zapisowisko 3 Dlaczego do widzenia moze znaczyc dzien dobry
Zapiskowisko 1, czyli menudo rollo
‘’Rollo’’ to jedno z tych słówek, które wpadają od razu do ucha tuż po przyjeździe do Hiszpanii. Pominiemy jego podstawowe znacznie, czyli ‘’rolka’’, i skoncentrujemy się na jego kolokwialnym użyciu. A jest w czym wybierać, gdyż rollo ma wiele ciekawych zastosowań...
rollo - nudny, uciążliwy
rollazo, rollito to dwie siostry rollo, używane do wzmocnienia brzmienia słowa rollo zarówno w kontekście pozytywnym, o zabarwieniu figlarnym, jak i negatywnym, do wyrażenia swojej frustracji (patrz przykłady poniżej)
buen rollo – pozytywne wibracje, fajna atmosfera, nastrój
mal rollo – negatywne wibracje, złe przeczucia, coś, co nam się nie podoba
Przykładowe zdania tłumaczenie przybliżone
- Es un rollo, tío.
- ¡Qué mal rollo!
- Este tío me da mal rollo
- Hoy María está de buen rollo
- Hay buen rollo en nuestro departamento
- ¿Hay buen rollito?
- ¡Menudo rollazo!
- Ale to upierdliwe/nudne
- Przynaję, że ten zwrot sprawia mi najwęcej trudności w przetłumaczeniu. W zależności od kontekstu (zawsze negatywnego) będzie odnosić się do naszych złych przeczuć, odczuć, wrażeń na temat danej sytuacji. Na przykład możemy tak zareagować na wieść o huraganie szalejącym w Ameryce lub gdy zaczynają zwalniać naszych kolegów z pracy. Jeśli ktoś ma jakieś ciekawe propozycje na przetłumaczenie tego zwrotu, zapraszam do zabawy. Ja bym zaryzykowała, na przykład: Coś mi się to nie podoba/Mam złe przeczucia/ Przyprawia o gęsią skórkę
- Mam złe przeczucia co do tego gościa/ nie podoba mi się
- Maria jest dziś w dobrym nastroju
- W naszym oddziale jest fajna atmosfera
- Fajnie (tam) jest? (np. w klubie, barze, itp – pytamy o atmosferę
- Ale nudy!
Inne ciekawe zwroty idiomatyczne z rollo:
cortar el rollo dać spokój
tener un rollo mieć przelotny romans
soltar el rollo wygłosić przemówienie, kazanie
rollo de una noche tzw. one night stand czyli przygoda na jedną noc
ir a su rollo (=bola) chodzić własnymi ścieżkami
contar el mismo rollo zanudzać tą samą historią
piątek, 3 kwietnia 2009
Ciekawostki języka hiszpańskiego, czyli w tych zapiseczkach troszeczkę o zdrabniankach i zgrubiskach
W języku hiszpańskim można zdrobnić prawie wszystko. Jakiś Hiszpan powiedział mi kiedyś, że dopóki obcokrajowiec nie opanuje zasad zdrabniania, dopóty jego hiszpański nie będzie brzmiał naturalnie. I miał w tym wiele racji.
W języku polskim używamy oczywiście zdrobnień, ale nie w takiej ilości i nie zawsze w tym samym celu, co Hiszpanie.
Zdrobnienia w języku polskim brzmią często dziecinnie i niepoważnie. W hiszpańskim również mogą być tak odbierane, w większości jednak służą do zmiękczenia znaczenia pewnych słow i podkreślenia swoich emocji. Ale są i osoby, które po prostu lubią zdrabniać. Jedna z moich koleżanek w pracy praktycznie nie wypowie zdania bez wtrącenia co najmniej jednego zrobnienia, co, jeśli przetłumaczylibyśmy na polski, brzmiałoby absurdalnie i nie na miejscu. Nie bójmy się jednak używać zdrobnień w języku hiszpańskim, choć, oczywiście, w niczym nie należy przesadzać.
Najważniejsze cele, jakim służy zdrabnianie w języku hiszpańskim?
do zaznaczenia, że coś jest małe, krótkie: casita (domek) preguntita (pytanko) momentito (chwileczka)
do nadania wypowiedzi odciecia bliskości w przestrzeni lub czasie: ahorita (teraz) cerquita (bliziutko)
do rozmawiania z małymi dziećmi: jueguecito (zabaweczka) pajarito (ptaszek)
aby zmniejszyć potencjalnie negatywne brzmienie słowa: gordito (grubiutki), golpecito (lekkie uderzenie) pinchazito (lekkie ukłucie)
do podkreślenia naszego ciepłego stosunku do czegoś, kogoś: abuelita (babunia), mayorcito (zdrobniale o starszej osobie), pisito (mieszkanko)
często w ramach żartu czy ironii
Najpopopularniejsze końcówki to:
o -ito, -ita
o -cito, -cita
o -illo, -illa
o -ico, -cico, -uelo, -zuelo, -ete, -cete, -ín, -iño
Należałoby jeszcze dodać, że w Ameryce Południowej częstotliwość używania zdrobnień wzrasta kilkakrotnie.
Jeśli istnieją zdrobnienia, to czemu nie miałyby istnieć... zwiększenia, poprawnie terminologicznie zwane zgrubieniami (po hiszpańsku aumentativos). W języku polskim mamy też taką możliwość, choć nie oferuje nam ona takiego szerokiego spektrum zastosowania, co w języku hiszpańskim (przykład zgrubienia: psisko, babsko, itd)
Zamiast więc gol (zwyky, piłkarski gol) możemy powiedzieć golazo (bardzo dobrze strzelony gol),a peliculón to wielki film. W innych przypadkach nadają słowom odcienia bardzo negatywnego, na przykład, żeby wyrazić swoje oburzenie bądź irytację (np. calzonazos czyli pantoflarz). Co ciekawe, niektróre słowa brzmią jak zgrubienia, ale nimi nie są (na przykład: gentuza to nie ludziska tylko chamstwo i prostactwo)
Najważniejsze końcówki zgrubień w języku hiszpańskim:
- ote, ota (grandote, czyli olbrzym, zabawienie pozytywne, przeciwieństwo pequeñito)
- ón, ona (guapetona, czyli bardzo ładna dziewczyna)
- azo, aza (golpetazo - czyli porządne uderzenie)
Przeanalizujmy więc jakie znaczenia mogą mieć następujące zdrobnienia i zgrubienia:
coche / cochecito / cochazo
beso/besito/besote
palo/palito/paliza
botella/botellita/botellón
cochecito
czyli samochodzik, w zależności od intencji mówiącego, może się odnosić do wielkości samochodu, do samochodu/zabawki, do wózka dziecięcego, lub samochodu, który jest ładniutki
cochazo
tak zazwyczaj się określa samochody super nowoczesne i drogie
besito, besote
Oba słowa można przetłumaczyć jako całuski, buziaczki, w wypadku besote zaryzykuję też: buziole J
palito, paliza oraz botellita i botellón
To właśnie jeden z tych przykładów, w których słowo-źródło nie ma wiele wspólnego ze ‘’zgrubieniem’’.
Palito i botellita to patyczek oraz buteleczka. Ale już paliza to bynajmniej patyczysko, a botellón to nie butelczysko J
Darle a alguien una paliza to sprawić komuś niezłe lanie. Paliza to może być też coś męczącego lub nudnego.
Botellón odnosi się zazwyczaj do zwyczaju młodych ludzi, którzy kupują alkochol w sklepie i piją go na ulicy.
Chciałabym też na koniec wspomnieć o tendencji, jaka się na przestrzeni ostatnich kilku lat pojawiła, aby skracać słowa. Z pewnością im Hiszpan młodszy, tym więcej ich będzie używać. Można też domyślać się, że tendencja ta narodziła się wraz z wprowadzeniem smsów. Tak więc, coraz częściej można usłyszeć:
zamiast por favor: porfi
zamiast compañero: compi
zamiast buenos días: buenas
zamiast biblioteca: biblio
itd
Podsumowując: włączenie do naszego słownika zdrobnień i zgrubień, a czasem i skracanie niektórych wyrazów, doda wypowiedzi emocji i naturalnego charakteru, dlatego też bardzo zachęcam do przyjrzenia się tym stylistycznym zabiegom, aby w przyszłości nie tylko ich móc poprawnie używać, ale tez i poprawnie je interpretować.
Un besito para todos los Polaquitos!
Do poczytania na ten temat:
http://www.estudiantes.info/lengua/diminutivos-aumentativos-despectivos.htm
http://es.wikipedia.org/wiki/Aumentativo
http://www.quepasa.cl/medio/articulo/0,0,38035857_152306991_188447536,00.html